Jestem, jestem, zdjęć zrobiłem ze 200, ale załadowanie choćby jednego przekracza możliwości mojego aktualnego połączenia ze światem (zwykła obsługa poczty zwykle zresztą też), więc proszę o cierpliwość, wracam w niedzielę i wtedy na pewno coś się pojawi. Teraz pozdrawiam jedynie w trybie tekstowym.