winogranie blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

W zastępstwie stałego autora dziś o winie opowiada Marek Kondrat:

Herbatę piję od zawsze, na pewno dużo dłużej, niż wino, z drugiej strony nigdy nie wyszedłem poza herbaciany elementarz i nie traktowałem jej tak poważnie jak wina (choć i tu większość moich znajomych lekko blednie postawiona przed koniecznością wyboru jednej z pewnie dwudziestu rónych herbat, jakie zwykle mam pod ręką). Ostatnio jednak, z przyczyn, które pewnie niebawem staną się jasne, zacząłem patrzeć na suszone herbaciane liście zupełnie inaczej. Zacząłem też przeglądac herbaciane blogi i w jednym z nich trafiłem na informację o aukcji starych herbat. Proszę jednak nie wygrzebywać ze strychów zakurzonych i nadgryzionych paczek „Herbaty gruzińskiej” (kto nie pamięta z autopsji czasów dawno minionych, nie wie o czym mówię, i bardzo dobrze), to nie o takie herbaty chodzi. Za nieco ponad dwa kilogramy osiemdziesięcioletniej puerh zapłacono 160 tysięcy dolarów, co jak wyliczył autor bloga daje 73 dolary amerykańskie za jeden gram. Dziwne? A ile może kosztować kieliszek wina z bardzo starej butelki?

Nie sprawdzałem jeszcze zbyt szczegółowo jego zawartości, ale i bez tego blog o nazwie Music & Wine muszę tu odnotować, tym bardziej, że ostatnią notkę autor poświęcił jednemu z moich bohaterów, Sonny Rollinsowi. Poniżej zaś nagranie, które znalazłem przed chwilą i w któym Rollinsowi towarzyszy ktoś bardzo popularny, choć niekoniecznie wśród najbardziej zagorzałych wyznawców jazzu (wiem, są wyjątki, sam do nich należę). Obejrzyjcie i posłuchajcie:

Z coraz większym zainteresowaniem czytam ostatnio pewien winny blog z Australii, a właściwie dwa blogi, Drinkster i Drankster, przy czym ten drugi, będący zbiorem not degustacyjnych nie wciągnął mnie tak bardzo jak pierwszy, w końcu rzadko mam do czynienia z winami z Australii, a już niemal wcale z winami bardziej godnymi uwagi i mniej przemysłowymi niż to, co można u nas kupić. Mogłbym przytoczyć co najmniej kilka powodów dla któych warto czytać blogi Philipa White’a, ale powinny wystarczyć trzy: pisze dobrze, pisze o ważnych sprawach, no i był kiedyś dziennikarzem muzycznym!

Ale nie o tym chciałem, dziś chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na sprawę w Drinksterze marginalną, i to dosłownie. Na jego prawym marginesie, po przewinięciu dość nisko, znaleźć można cytat ze strony internetowej kalifornijskiego sklepu Wine Expo, zatytułowany „Alternate Reality Theater: If Robert Parker had been a Music Critic”. Polecam go zwłaszcza miłośnikom bluesa, w szczególności Johna-Lee Hookera i Jamesa Browna. Strony Wine Expo zawierają więcej podobnych tekstów winno-muzycznych. Winna oferta sklepu też wygląda znakomicie, szkoda, że to tak daleko …


  • RSS