Z ideą napisania o Neilu Youngu noszę się od dawna, jednak jak dotąd pojawił się w tym blogu chyba tylko raz. Teraz jest okazja, by napisać o nim ponownie, a to z tego powodu, że za kilka dni trafia na rynek jego nowa płyta, o znaczącym tytule Le noise. Płyty jeszcze nie ma w sprzedaży, ale już teraz można jej posłuchać w całości, na stronie amerykańskiego National Public Radio. Polecam gorąco, Neil jest w rewelacyjnej formie, a jak dotąd największe wrażenie zrobił na mnie ten utwór (niestety edytor notek w blogu zwariował i ciągle modyfikuje mi kod html nie pozwalając wstawić wideo z YouTube bezpośrednio na stronę bloga).

O związkach (pośrednich) Neila Younga z winem pisałem kiedyś w Magazynie WINO.