winogranie blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: cohen

Nie sprawdzałem jeszcze zbyt szczegółowo jego zawartości, ale i bez tego blog o nazwie Music & Wine muszę tu odnotować, tym bardziej, że ostatnią notkę autor poświęcił jednemu z moich bohaterów, Sonny Rollinsowi. Poniżej zaś nagranie, które znalazłem przed chwilą i w któym Rollinsowi towarzyszy ktoś bardzo popularny, choć niekoniecznie wśród najbardziej zagorzałych wyznawców jazzu (wiem, są wyjątki, sam do nich należę). Obejrzyjcie i posłuchajcie:

Zierałem się, zbierałem, aż w końcu ktoś mnie uprzedził i napisał krótką recenzję koncertu Boba Dylana, który, co prawda, odbył się innego dnia w zupełnie innym miejscu, 23 lub 24 maja w St John’s na Nowej Funlandii (grał tam dwa koncerty).  Posłuchajmy:

I went to his concert. It was terrific. (…). But it was very loud. Fortunately, Raphael, our drummer, had earplugs, and he distributed them. Because our music is quite soft and that’s what we’ve been listening to for three or four months.
As Sharon Robinson said, Bob Dylan has a secret code with his audience. If someone came from the moon and watched it they might wonder what was going on. In this particular case he had his back to one half of the audience and was playing the organ, beautifully I might say, and just running through the songs. Some were hard to recognize. But nobody cared. That’s not what they were there for and not what I was there for. Something else was going on, which was a celebration of some kind of genius that is so apparent and so clear and has touched people so deeply that all they need is some kind of symbolic unfolding of the event. It doesn’t have to be the songs. All it has to be is: remember that song and what it did to you. It’s a very strange event.

Kto słuchał koncertu Dylana mając w uszach zatyczki? Leonard Cohen. Cała rozmowa, poświęcona głównie Cohenowi, a w tym sprawom dla nas najważniejszym: muzyce i winu, jest do przeczytania tutaj, można tam też znaleźć link do nagrania wideo. Niestety trudno będzie, także Cohenowi, pić do jego muzyki wino, które on kiedyś do niej pijał, Château Latour.


  • RSS