winogranie blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: marsalis

Cherokee

1 komentarz

Dziś będzie o jednym z moich ulubionych standardów jazzowych, skomponowanej w roku 1938 przez Raya Noble piosence „Cherokee”. Już kilka lat później utwór ten był grany przez młodego Charlie Parkera

w roku 1955 zagrał go m. in. kwintet Clifforda Browna i Maxa Roacha

trzy lata później genialnie zaśpiewała Sarah Vaughan:

a i w bliższych nam czasach o nim nie zapomniano. Tak oto grali go bracia Marsalisowie, najpierw Branford (jakość nie jest najlepsza, ale warto przecierpieć):

i wreszcie Wynton:

Na deser zostawiłem dwa jakże odmienne nagrania dwóch genialnych gitarzystów. Najpierw kultywator tradycji wielkiego Django Rheinhardta, czyli Bireli Lagrene (solo od 2:39):

i na koniec Joe Pass, bez akompaniamentu:

Najpierw zagrało czterech chłopaków (wszyscy młodsi ode mnie): Jeff „Tain” Watts, Eric Revis, Joey Calderazzo i Branford Marsalis. Zagrali dobrze, chwilami nawet bardzo dobrze i wszystko byłoby cacy, gdyby nie jeden problem. Jeden, ale duży, w dodatku w czterech osobach. Trzech starszych panów: Alan Broadbent (rocznik 1947), Ernie Watts (1945), Charlie Haden (1937) oraz młody perkusista Rodney Green (młody, ale gra jakby uczył go sam Philly Joe Jones) pokazali na czym rzecz polega: jazzu się nie gra, jazzem się oddycha.


  • RSS